Mazurek z ajerkoniakiem

Przepis ten znalazłam na stronie mojewypieki.com jako mazurek i tak przygotowałam go na Wielkanoc, natomiast wydaje mi się, że może być to ciasto na każdą inną okazję. Jest nie za duże, niezbyt słodkie, lekkie i przede wszystkim pyszne :-). Można je przygotować na spotkanie rodzinne, z przyjaciółmi czy ot tak na weekend. W oryginalne pod żelką ajerkoniakową była czarna porzeczka, za którą ja osobiście nie przepadam, dlatego zastąpiłam ją jagodami – pasują tu idealnie :-).

Składniki na kruche ciasto::

- 175 g mąki pszennej
- 25 g cukru pudru
- 100 g zimnego masła
- 1 łyżka śmietany 12%
- 1 żółtko

Składniki na żelkę ajerkoniakową::

- pół szklanki śmietany kremówki 30%
- pół szklanki ajerkoniaku
- 13,5 g żelatyny w proszku

A poza tym::

- kilka łyżek dżemu jagodowego
- 1 białko
- 50 g drobnego cukru do wypieków

Blaszkę o wymiarach 33 x 23 cm (lub podobną) wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 200°C.

Wszystkie składniki na kruche ciasto umieścić w misce/melakserze i zagnieść/zmiksować. Ciastem wylepić formę do 2/3 jej długości, ukształtować też wałeczki i przykleić do zewnętrznej części ciasta. Ponakłuwać widelcem i wstawić do piekarnika. Piec przez ok. 15 minut. Ostudzić.

Żelatynę zalać małą ilością wody (tylko do jej przykrycia) i odstawić na 10 minut do napęcznienia. Postawić na palniku i podgrzewać na małym ogniu aż do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Nie wolno doprowadzić do wrzenia! – żelatyna straci wtedy swoje właściwości żelujące. Zdjąć z palnika.

W oddzielnym garnuszku podgrzać kremówkę, prawie do wrzenia, zdjąć z palnika i wlać do rozpuszczonej żelatyny, dodać ajerkoniak i wymieszać. Odstawić na kilka-kilkanaście minut, aż żelka stężeje.

Kruche ciasto posmarować dżemem jagodowym i wylać na niego tężejącą żelkę. Wstawić do lodówki na kilka godzin.

Przygotować beziki – białko ubić na sztywno, pod koniec dodawać małymi porcjami cukier, dokładnie zmiksować. Masę przełożyć do szprycy i na większej blaszce wyłożonej papierem uformować beziki. Wstawić do nagrzanego do 140°C piekarnika (termoobieg) i piec do wysuszenia bezików – ok. 30-40 minut. Przed podaniem udekorować nimi ciasto. Smacznego :-).

Opublikowano CIASTA, DESERY | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Sernik marcepanowy

Wszyscy w mojej rodzinie kochają serniki, dlatego chociaż jeden musiał się pojawić na naszym wielkanocnym stole. A że marcepan kochamy jeszcze bardziej, to postanowiłam dodać do sernika warstwę domowej masy marcepanowej. Wyszedł przepyszny, intensywnie migdałowy, a dzięki marcepanowi dosyć słodki – idealny dla łasuchów. Gorąco polecam – zwłaszcza, że ciasto pasuje na wiele okazji, nie tylko na święta :-).

Składniki na masę serową::

- 750 g zmielonego tłustego twarogu
- 150 ml śmietany kremówki 30%
- 3 jajka
- 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
- 1,5 łyżki skrobi ziemniaczanej
- 1,5 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki likieru Amaretto

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Poza tym::

- 120 g ciasteczek Amaretti na spód
- 1/3 szklanki dżemu morelowego
- 150 g domowej masy marcepanowej

Wykonanie:

Spód formy o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia i ułożyć na nim ciasteczka. Piekarnik nagrzać do 150°C.

W dużej misce umieścić wszystkie składniki na masę serową i zmiksować – krótko, tylko do połączenia składników.

Masę serową wyłożyć na ciasteczka i wstawić do piekarnika. Na spód piekarnika postawić też większą formę (najlepiej prostokątną) wypełnioną wrzątkiem – para woda sprawi, że sernik nie popęka. Piec w temp. 150°C przez ok. 75 minut. Wystudzić w lekko uchylonym piekarniku, a później schłodzić przez kilka godzin w lodówce.

Po tym czasie wierzch sernika posmarować dżemem morelowym, a na niego wyłożyć rozwałkowaną masę marcepanową. Smacznego :-).

Opublikowano DESERY, SERNIKI | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz

Bułeczki szpinakowe

Ostatnio odkryłam, że mam w zamrażarce sporą ilość szpinaku, którą wypadałoby jakoś przed kolejnym sezonem warzywnym wykorzystać. A że szukałam też pomysłu na nowy chleb albo bułki, to decyzja została szybko podjęta. I tak powstały zielone bułeczki! Wg mnie szpinaku tutaj za bardzo nie czuć, choć dodaje wypiekom charakteru ;-).

Składniki na szpinakowy „farsz”:

- 200 g świeżego/mrożonego szpinaku
- 4 łyżki śmietany 12%
- ząbek czosnku
- 1 łyżeczka miodu
- 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- sól, pieprz

Składniki na ciasto:

- 550 g mąki pszennej chlebowej
- 320 ml wody
- 1 opakowanie suszonych drożdży
- 2 łyżeczki soli

Wykonanie:

Mrożony szpinak wrzucić na patelnię i smażyć na małym ogniu przez ok. 10 minut aż się rozmrozi. Dodać zmiażdżony czosnek, śmietanę, miód, gałkę, sól i pieprz. Wymieszać, zdjąć z ognia, przestudzić i zmiksować blenderem.

Do miski wsypać mąkę, dodać drożdże, sól i wodę. Wyrobić mikserem. Dodać pulpę szpinakową i ponownie dokładnie zmiksować. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.

Z ciasta uformować 8 bułek i ułożyć je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i ponownie zostawić na 0,5 – 1 godzinę do wyrośnięcia. W międzyczasie piekarnik nagrzać do 200°.

Blachę wstawić do piekarnika i piec w 200° przez 10 minut, a następnie w 180° przez 15 minut. Ostudzić na kuchennej kratce. Smacznego :-).

Opublikowano BUŁKI | Otagowano , , | 1 komentarz

Kotlety sojowe

Wreszcie pojawiły się zapowiadane kotleciki sojowe :-). Typowe, z prostych składników, łatwe i szybkie w przygotowaniu – najlepsze :-).

Składniki:

- 200 g suchych ziaren soi
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- trochę świeżej/mrożonej pietruszki
- sól, pieprz
- pół łyżeczki kminu rzymskiego (opcjonalnie)
- po pół łyżeczki papryki słodkiej i ostrej
- 1 jajko
- 3 czubate łyżki mąki kukurydzianej (lub dowolnej innej)

Wykonanie:

Wieczór wcześniej soję zalać większą ilością wody i odstawić na noc do namoczenia. Rano zlać resztę wody i opłukać pod bieżącą wodą. Wsypać do garnka, zalać nową wodą i gotować przez ok. 2 godziny. Po tym czasie odcedzić. Przerzucić ziarna do miski.

Cebulę zeszklić na patelni razem z czosnkiem. Dodać do soi razem z przyprawami i pietruszką. Zmiksować blenderem na gładką masę. Dodać jajko i mąkę, wymieszać dokładnie łyżką.

Z masy formować kotleciki i smażyć na rozgrzanej patelni po kilka minut z każdej strony. Smacznego! :-).

Opublikowano DANIA GŁÓWNE | Otagowano , , | Skomentuj

Pasztet sojowy z suszonymi pomidorami

W mojej kuchni jest bardzo dużo ciecierzycy, ale o soi jakoś zapominam. Wczoraj jednak kupiłam jej prawie pół kilograma i postanowiłam, że z połowy spróbuję zrobić pasztet, a z reszty kotlety sojowe, o których zapomniałam, że je uwielbiam :-). Przemyciłam tu trochę zdrowych dodatków, a także moje ukochane suszone pomidory. Polecam! :-).

Składniki:

- 200 g suchych ziaren soi
- 1 większa marchewka
- 1 cebula
- 2-3 ząbki czosnku
- 3 łyżki płatków owsianych
- 2 łyżki mąki kukurydzianej
- pół słoiczka suszonych pomidorów + 1 łyżka oleju
- 1 jajko
- ok. 1 łyżka mieszanki przypraw: bazylia + oregano + tymianek
- sól i pieprz do smaku

Wykonanie:

Wieczór wcześniej soję zalać większą ilością wody i odstawić na noc do namoczenia. Rano zlać resztę wody i opłukać pod bieżącą wodą. Wsypać do garnka, zalać nową wodą i gotować przez ok. 2 godziny. Po tym czasie odcedzić.

Pod koniec gotowania soi w oddzielnym garnku ugotować (ok. 15-20 minut) marchewkę pokrojoną na mniejsze kawałki. Cebulę pokroić w kostkę i zeszklić razem ze zmiażdżonym czosnkiem. Suszone pomidory pokroić na małe kawałki.

Do większej miski wsypać ugotowaną soję, dodać marchewkę, cebulę, płatki owsiane i przyprawy. Zmiksować blenderem na gładką masę. Wtedy dodać suszone pomidory, łyżkę oleju, mąkę i jajko. Wymieszać dokładnie łyżką.

Piekarnik nagrzać do 180°C. Keksówkę o wymiarach 30 x 11 x 7 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć masę, wyrównać. Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 45-50 minut. Ostudzić przed pokrojeniem.

Opublikowano DODATKI, ŚNIADANIA | Otagowano , , , , | Skomentuj

Roślinne mleko i twarożek

Dzisiaj na blogu dość nietypowo, bo baaardzo wegańsko. I nie żebym zmieniała jakoś drastycznie swoją dietę, po prostu stwierdziłam, że mleka roślinnego warto spróbować. Może nie do picia jako takiego (nawet zwykłego mleka od tak nie trącam), ale np. do gotowania płatków, jaglanek. To według mnie świetny sposób na dostarczenie sobie dodatkowych witamin i minerałów. Okazuje się, że zrobienie własnego mleka roślinnego jest banalnie proste, a przecież kupowane w sklepie są nie dość że bardzo drogie, to jeszcze z mnóstwem sztucznych dodatków. Ja koniecznie muszę spróbować mleka migdałowego! :-).
A pomysł na „twarożek” znalazłam na stronie littlehungrylady.pl. Robi się go z pulpy pozostałej po mleku, w której także jest mnóstwo dobrych składników odżywczych. Smak jest dość specyficzny i mi twarożku nie przypomina, ale smakuje dobrze. Zachęcam do spróbowania :-).

Składniki na mleko:

- 1 szklanka suchego
- 2 x 3 szklanki wody

A suchą bazą mogą być:
- migdały
- orzechy włoskie
- orzechy laskowe
- orzechy nerkowca
- płatki owsiane
- płatki jaglane
- płatki jęczmienne
- płatki orkiszowe
- sezam
- pestki dyni
- pestki słonecznika
I pewnie jeszcze inne składniki, mi taka lista w zupełności wystarczy :-).

Wykonanie:

Zasada wykonania jest bardzo prosta. Na noc zalewamy 1 szklankę suchych składników (dowolnych, może być też mix kilku) 3 szklankami wody i odstawiamy do lodówki. Rano odcedzamy zawartość i zalewamy ponownie 3 szklankami wody. Miksujemy dokładnie blenderem.

Następnie przelewamy napój przez drobne sitko. Nie wyrzucamy tego co zostanie na sitku – dokładnie odcedzamy i wykorzystujemy do zrobienia wegańskiego „twarożku”. Mleko jest już gotowe. Powinno się je przechowywać w lodówce przez 2-3 dni.

Ja swoje mleko zrobiłam z mixu: pół szklanki orzechów włoskich i pół płatków jęczmiennych. Wykorzystałam je później do ugotowania jaglanki :-).

Składniki na twarożek:

- pozostała po mleku „pulpa”
- 1 łyżka płatków drożdżowych (one nadają lekko serowy smak)
- przyprawy: sól, pieprz i inne
- ew. czosnek, sok z cytryny

Wykonanie:

Wystarczy wszystko zmiksować blenderem na gładką masę. Ja do swojego mixu (orzechy włoskie + płatki jęczmienne) dodałam płatki drożdżowe, sól, pieprz i wędzoną paprykę. Można też dodać 1 łyżkę soku z cytryny (co mi akurat tutaj nie pasuje, ale pojawiło się w oryginalnym przepisie). Tak naprawdę dodajemy to, na co mamy ochotę i co nam pasuje. Takiego twarożku spokojnie wystarczy na kilka kanapek :-).

Opublikowano DODATKI | Otagowano , , , , , | 2 komentarzy

Kurczak cytrynowy po kreteńsku

Już dawno nie pojawiało się tutaj nic z kuchni greckiej. A że przeglądałam ostatnio stronę betaki.pl i jej część „Coś dla łakomczuchów”, to przypomniałam sobie o tym świetnym kurczaku – nie było wyjścia, następnego dnia pojawił się u nas na obiad. Gorąco polecam! :-)

Składniki:

- 5-6 średnich ziemniaków
- 4 udka/8 podudzi kurczaka
- 1 łyżka oliwy + 1 łyżka masła
- 2 łyżki mąki
- 6 łyżek białego wytrawnego wina
- 0,5 l wywaru drobiowego
- sok z 1 cytryny
- otarta skórka z 1/2 cytryny
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 1 łyżeczka miodu
- sól
- pieprz cytrynowy

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 200°, przygotować naczynie żarodporne. Ziemniaki umyć, obrać, włożyć do osolonej wody, zagotować i gotować przez ok. 10 minut. Jeszcze twarde pokroić na grube plastry i połowę z nich ułożyć na dnie naczynia żaroodpornego. Posypać solą i pieprzem cytrynowym.

Kurczaka także doprawić solą i pieprzem. Na patelni rozgrzać oliwę i masło, obsmażyć mięso z obu stron. Gdy lekko się zrumieni, wyjąć i ułożyć na ziemniakach. Obłożyć pozostałymi ziemniakami, znowu doprawić solą i pieprzem.

Do rozgrzanego tłuszczu dodać 2 łyżki mąki, energicznie mieszając i smażyć przez 1 minutę. Dodać wino, wymieszać. Stopniowo wlewać wywar i sok z cytryny, cały czas mieszając aż do zgęstnienia sosu. Wtedy dodać cynamon, miód i startą skórkę z cytryny.

Polać sos mięsem, naczynie przykryć folią aluminiową i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez ok. 45-50 minut (5 minut przed końcem można naczynie odkryć, żeby kurczak się przyrumienił). W połowie czasu mięso obrócić i polać sosem. Smacznego! :-).

Opublikowano DANIA GŁÓWNE | Otagowano , , , | Skomentuj

Pieczone kotlety z brokuła i kaszy gryczanej

Po tych wszystkich ciastach czas wreszcie na coś obiadowego :-). Kiedy jadłam kotlety z kalafiora i kaszy jaglanej, pomyślałam, że dobrze komponowałaby się także kasza gryczana z brokułem. Żeby było zdrowiej i lżej, kotlety zamiast smażyć, upiekłam. Polecam – dla wegetarian i nie tylko ;-).

Składniki na 6 kotletów:

- 100 g kaszy gryczanej niepalonej
- 300 g brokuła
- 30 g mąki owsianej/zmielonych płatków owsianych
- 40 g słonecznika
- sól, pieprz
- 1 łyżeczka ziół (u mnie bazylia+tymianek+oregano)

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 220°C. Kaszę zalać wodą, zagotować i gotować przez ok. 13 minut. Brokuła ugotować w oddzielnym garnku do miękkości. Odcedzić, przestudzić.

Do miski wrzucić ziarna słonecznika, kaszę, brokuła, przyprawy i mąkę. Zmiksować blenderem na gładką masę. Uformować 6 kotletów i ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec ok. 15-20 minut.

Opublikowano DANIA GŁÓWNE | Otagowano , , , | Skomentuj

Muffinki dyniowo-pomarańczowe

Uwielbiam dynię we wszelkich wypiekach – ciastach, sernikach, muffinkach, chlebach, bułkach. Nadaje się do nich idealnie :-). Obok kilku już przepisów na moim blogu z jej wykorzystaniem, czas na kolejny.

Składniki na 15 sztuk:

- 300g puree z pieczonej dyni
- 1 pomarańcza
- 2 jajka
- 100 ml mleka
- 100 g masła
- 250 g mąki pszennej
- 150 g cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 budyń śmietankowy bez cukru (proszek)
- powidła śliwkowe do dekoracji

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 180°C. Formę na muffiny wyłożyć papilotkami.

Zetrzeć skórkę z pomarańczy i wycisnąć z niej sok (odmierzyć 50 ml soku). Upieczoną dynię zmiksować z mlekiem i sokiem z pomarańczy.

Masło roztopić, ostudzić i wymieszać rózgą z jajkami oraz skórką pomarańczy. Dodać mus dyniowy, wymieszać.

Dodać suche składniki: mąkę, proszek, budyń i cukier. Dokładnie wymieszać do połączenia składników.

Ciasto wyłożyć do papilotek i środku nałożyć po 1 łyżeczce powideł. Formę wstawić do piekarnika i piec ok. 30-35 minut do suchego patyczka. Smacznego :-).

Opublikowano DESERY, MUFFINY I BABECZKI | Otagowano , , | 1 komentarz

Jaglane brownie z orzechami laskowymi

Do zrobienia brownie z użyciem kaszy jaglanej zabierałam się już od dłuższego czasu, ale zawsze wygrywało z nim inne ciasto. Wreszcie jednak, kierowana chęcią zjedzenia czegoś słodkiego, ale jak najbardziej zdrowego, zmotywowałam się żeby je upiec. Kształt nietypowy jak na brownie – pieczone w tortownicy – ale jeszcze nie dorobiłam się kwadratowej blachy… ;-).

Składniki na ciasto:

- 1 szklanka kaszy jaglanej
- 2 szklanki mleka
- 50g oleju kokosowego
- 100g gorzkiej czekolady
- 6 łyżek cukru trzcinowego
- 1 łyżka mielonej kawy
- 2 jajka
- 50g mąki kukurydzianej

Składniki na polewę:

- 50 g gorzkiej czekolady
- 20 g masła
- orzechy laskowe (albo inne, ulubione) do dekoracji

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 180°C. Tortownicę o śr. 24cm/blachę 20×20 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Kaszę wsypać do garnka, dodać mleko, olej, połamaną czekoladę, cukier i kawę. Postawić na ogniu i gotować ok. 20 minut, aż kasza wchłonie całe mleko, co jakiś czas mieszając. Masa powinna mieć na koniec konsystencję budyniu. Zdjąć z ognia i trochę przestudzić.

Do masy dodać jajka i zmiksować dokładnie blenderem. Dodać mąkę i ponownie zmiksować.

Masę przelać do formy, wstawić do piekarnika i piec ok.30 minut.

Pod koniec pieczenia trzeba przygotować polewę. W małym garnuszku roztopić masło. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać do otrzymania gładkiej polewy. Poczekać do lekkiego zgęstnienia i polać nią ciasto. Udekorować orzechami. Smacznego :-).

Opublikowano CIASTA, DESERY | Otagowano , , | 1 komentarz